Nobody knows

Zastanawialiście się nad celami swojego bloga?
W jakim celu go założyliście?
Dla kogo?
Właśnie to było dla mnie problemem.
Oczywiście blog, jak blog - dla czytelników... ale których?
Czy rodzina, przyjaciele, klasa są tymi osobami?


Na początku oraz w sumie do niedawna byłam zdania, że nikt znajomy nie może o nim wiedzieć.
Pamiętam, że raz udostępniłam swojego bloga na facebooku. Nie było to chyba celowo, bo było to na grupie, ale że ona była otwarta...Kilka dni później kilka osób pisało do mnie i pytało o bloga.
Oczywiście, nie mogłam znieść tej myśli, że ktokolwiek ze znajomych o nim wie i postanowiłam zmienić nazwę.
Najważniejsze- żeby nie była łatwa do znalezienia/odgadnięcia.
Co to dało? To, że mimo tego i tak większość ma mojego bloga. Można powiedzieć, że zmienianie adresu było bezużyteczne, a dalsze czynności byłyby chyba również..


No i przyszedł czas kiedy zdałam sobie sprawę, że 3/4 moich znajomych zna mojego bloga i pewnie w tym momencie czyta ten post. I co najlepsze-przestało mi to przeszkadzać.

Ale dlaczego chciałam, aby nikt nie wiedział? Myślę, że w jakiś sposób bałam się. Obawiałam się negatywnych komentarzy. Pisanie postów, z wiedzą, że każdy ze znajomych to potem przeczyta, było dla mnie dziwnym i nie zbyt pozytywnym uczuciem.


Teraz nie stanowi to dla mnie różnicy, czy czytelnikiem będzie obca mi osoba, czy też znana.
Myślę, że decyzja o powstaniu bloga, powinna wiązać się z otwartością dla czytelników, a nie ukrywania się.
Chyba właśnie o to chodzi w blogowaniu :)

A czy wy również mieliście z tym problem?
Czy Wasi znajomi czy też rodzina wiedzą o blogu?



46 komentarzy:

  1. Niektórzy wiedzą, ale chyba nie wchodzą :).

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne zdjęcia,polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bloga z pewnością założyłam dla siebie ;3
    http://live-honestly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedna z moich przyjaciółek przestalkowała mojego twittera i znalazła link do bloga. Jak mi o tym napisała, poczułam dziwne uczucie.Taka jakby ulga, bo nie muszę się już ukrywać. Z mojej rodziny nikt nie wie o blogu, ale tak ze szkoły to dwie przyjaciółki i cieszę się, że wiedzą, bo nie lubię zatajać pewnych faktów, przed bliskimi mi osobami.

    Pozdrawiam,
    http://large-means-beatiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny sweter i szalik... Co do kapelusza, nie jestem przekonana ;)

    Zapraszam do siebie! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    maarzycieelka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny i ciekawy post :)
    cudne zdj <3
    Zapraszam do mnie na rozdanie:) do wygrania 120 dolarów na zakupy do sklepu :)
    buziaki!
    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja do dzisiaj nie pokazałam mojego bloga większości znajomym. Wie o nim naprawdę tylko kilka osób. I jest tak jak piszesz. Po prostu się boje negatywnych komentarzy

    http://magdawiglusz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post. U mnie chyba tylko kilka osób wie o blogu, z czego z 2-3 osoby go czytają. Szczerze to póki nikt sam ze znajomych nie odkryje bloga, to się z nim nie dzielę. Ale jak już sobie znajdzie, to niech sobie czyta. :)

    ✿ Kochać Znaczy Blogować - klik! ✿

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny masz szalik <3
    http://luuvmy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczna stylizacja <3.
    Może wspólna obserwacja?
    Zgłoś się u mnie na blogu :).
    fashion--twins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Eh, ja też na początku nie mówiłam znajomym... Ale teraz większość już chyba wie :)

    claudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
    KANAŁ NA YT

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładne zdjęcia :)! Ciekawa notka ^^ :)!
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam nie chwalę się swoim blogiem znajomym i mało kto o nim wie i to bardzo dobrze, a ten kto wie to wie...

    NOWY POST! ZAPRASZAM!
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja swojego bloga założyłam z myślą o sobie ;)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja swtoryłam na poczatku bloga dla tego ze robie zdjecia i chcialam tam pokazywac zdjecia z sesji i pisac jakies tutoriale, ale potem sie mi zmienilo i zaczelam dodawac wszsytko. Kiedy zaczelam dodawac wszystko tak samo jak ty nie chcialam zeby moi znajomi wiedzieli o moim blogu ale teraz mysle ze mam to gdzies bo nie robie tego dla nich tylko dla siebie wiec jesli chca moga sobie pisac te ich negatywne komentarze i myslec o mnie co chca. Tak jak napisalam nie robie tego dla nich tylko dla siebie, moje zycie moje zasady wiec bez sensu sie ukrywac! Dobry post, daje do myslenia :D

    http://comocarmen.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  16. Z początku miałam z tym wielki problem. O blogu wiedziało raptem kilka osób. Potem zwiększył swoje grono znajomych i z tego powodu bałam pisać się czegoś bardziej sensownego. Dopiero na wakacjach się ogarnęłam i zaczęłam pisać o tym czym chce i nie przejmuje się nikim. W końcu nikogo z imienia i z nazwiska nie wywołuje, także nie mam się czym martwić.
    Pozdrawiam.
    Szalonookie w krainie absurdu

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę słabo pisać tylko dla kogoś.. ja od samego początku zakładania bloga wiedziałam że będzie on głównie dla mnie, to mi ma sprawiać radość, a jeśli komuś to nie odpowiada to jego problem :) Moi znajomi nie wiedzą, a nawet jeśli by wiedzieli to wątpie że by ich to interesowało, raczej wspierali by mnie i na tym koniec :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie w sumie sytuacja wyglądała tak, że na początku prowadziłam go tylko dla siebie i wiedziało o nim zaledwie kilka osób. Potem, gdy zaczęłam prowadzić go bardziej na poważnie nie miałam potrzeby o nim nikomu mówić ale z czasem gdy już się trochę rozwinęłam coraz więcej osób o nim wiedziało. Ostatecznie w podstawówce, w mojej klasie miałam dwie lub trzy czytelniczki wierne mi do teraz i reszta jako tako chyba o nim wiedziała. W gimnazjum historia była całkiem inna. Nie miałam potrzeby mówić nikomu o tym, że mam bloga bo może trochę bałam się ich reakcji i w sumie teraz nie dziwie się sobie. Gdy tylko cała szkoła dowiedziała się, że mam bloga i byłam w gazecie byłam pośmiewiskiem i jako osoba nie mająca tam kompletnie nikogo zwyczajnie nie dawałam sobie rady ale z czasem, na przykład teraz zupełnie nie obchodzi mnie kto czyta mojego bloga, czy jest to ktoś znajomy czy ktoś obcy - piszę go głównie dla siebie ze świadomością, że jakieś małe grono go czyta. Chyba troszkę się zgubiłam haha.

    Zapraszam do mnie w wolnej chwili!
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com
    Każdy nowy obserwator jak i komentarz wywołują uśmiech na mojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Naprawde fantastyczny blog! Kolejny ciekawy post, zaglądałam tu już pare razy. Gratuluje pomysłów:) Spodziewaj sie mnie tu czesciej!;) Posty naprawde miło sie czyta :) Zapraszam do siebie u mnie nowy post!:)
    http://ultraviolence-design.blogspot.com/
    Równiez licze na obserwacje i komentarz :)
    + KLIKNIJ W TEN LINK!
    +KLIKNIJ W TEN LINK!
    KLIKNIJ W TEN LINK!
    +poklikasz u mnie w linki ?
    http://ultraviolence-design.blogspot.com/2015/10/moda-to-deklaracja-twojej-wasnej.html

    Zapraszam do polajkowania mojego fanpage na facebooku! Licze na Ciebie ;)
    mój fanpage! kliknij tutaj

    http://ultraviolence-design.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój blog jest raczej dla ludzi obcych. Moje znajomi wiedzą o blogie, ale nigdy nie zostawiają żadnych komentarzy. Jestem pewna, że od czasu du czasu wchodzą na bloga, ale tylko po to, żeby zobaczyć, co za głupstwa tam piszę :(

    Pozdrawiam
    Brzydki Ptak Blog
    Zapraszam do udziałyu w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na początku miałam takie same podejście jak ty. Nie chciałam aby nawet rodzina dowiedziała się, że mam takie miejsce w sieci. Z czasem zaufałam siostrze, potem przyjaciółkom. Potem przez przypadek cała klasa dowiedziała się, że bloga prowadzę i szczerze mówiąc - przestałam się bać i ukrywać. Powiedziałam o tym reszcie rodziny, założyłam strone na facebooku. I teraz już się nie kryję, przecież nie robię nic złego, jest to moja pasja i nie wstydzę się jej :)
    Teraz kiedy jestem w nowej szkole nie powiedziałam jeszcze nikomu, jakoś nie czuję takiej potrzeby, ale nie boję się tego, jeśli ktoś by się dowiedział nie miałabym z tym problemu.
    Fajny pościk, pozdrawiam i zapraszam do siebie :*
    Świat oczami Juliett

    OdpowiedzUsuń
  22. inspirujący blog, byłabym Ci wdzięczna za wejście do mie i przeczytanie ostatniego posta
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja uważałam, że moja rodzina nie powinna wiedzieć, że mam bloga, znajomi - niech sobie wiedzą!
    Teraz jest mi to obojętne, czy wiedzą, czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Też miałam ten problem i w sumie jeszcze trochę mi ciąży. Jednak teraz o wiele mniej się martwię czy moi znajomi wiedzą o moim blogu czy nie wiedzą ^^
    http://www.olkiks.blogspot.com/ Zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. widać, że piękna jesień :) super stylizacja :)
    http://eunikovakinga.blogspot.com/2015/10/burgundy-color-beige.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam bloga dla siebie i dla czytelników :) to jest fajna odskocznia :) śliczne zdjęcia
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  27. super post!
    http://blackmoonwalk.blogspot.com <---- zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja miałam tak samo. Nie chciałam, żeby ktokolwiek ze znanych mi osób wiedział o moim blogu. A teraz wszyscy wiedzą i nie robi mi różnicy czy czytają to obce mi osoby czy też nie.

    free-style-for-you-and-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Niektórzy owszem wiedzą ale jaoś mnie to nie interesuje czy czytają czy nie , lubię pisac i to jest najwazniejsze :)
    http://anonimoowax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja nigdy nie ukrywałam swojego bloga, lubię dzielić się swoją pasją. Dzięki temu mogę inspirować innych, a jeżeli ktoś miałby się ze mnie śmiać - zignorowałabym to. :)

    muminek-enter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja bloga założyłam dla siebie, jestem z niego zadowolona :)
    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja chyba nie mam z tym problemu, większość najbliższych mi znajomych wie o jego istnieniu :)
    http://foxyladyme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Dużo osób z mojego otoczenia wie, że mam bloga, ale wątpię aby często go odwiedzali :) Chociaż na początku miałam takie samo podejście jak Ty, co do udostępniania go ludziom dalej :/
    Pozdrawiam Julka ♥ (klik)

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie kilka koleżanek wiedziało o blogu. Zmieniłam adres i nie podałam im go, bo uważam że tak jest po prostu lepiej, bo tak to zaczęły mnie krytykować. Piszę dla siebie nie dla nich bo pisanie pod publikę mija się z celem.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  35. świetny wpis! zapraszam do siebie. ;*

    OdpowiedzUsuń
  36. Parę osób o nim wie, ale chyba nie widzę w tym dużego problemu ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Moi niektórzy wiedzą, ale chyba nie wchodzą. Bynajmniej nie komentują ani w internecie, ani po za nim. Pozdrawiam ;D

    http://deepingreylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Szczerze mówiąc żałuję, że kilka osób wie o moim blogu... Później za dużo gadają. No ale piszę go dla siebie i dla osób, które chcą brać udział w jego tworzeniu. Rodzina bardzo mnie w tym wspiera, najbliżsi przyjaciele również. Przykre jest to, że niektórzy "znajomi" nie potrafią docenić naszego starania, tylko krytykują. No ale, nie można wszystkim dogodzić. Ważne, żeby blog był pociechą dla właściciela a nie dla innych. Your life, your choices! :)
    Świetny post i bardzo ładne zdjęcia :)
    Zapraszam do mnie: http://tangledstories314.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie zawsze musi być w tym jakiś cel, kierujmy się po prostu sercem i piszmy z pasji ! ♥
    KLIK-BLOG

    OdpowiedzUsuń
  40. Coś mi się podoba w twoim blogu, ale nie wiem co ;)
    http://rubik514.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Nikt z moim znajomych prócz najbliższej przyjaciółki nie wiedzą o moim blogu :') Dziwnie bym się czuła wiedząc, że ktoś kogo znam go czyta. Może kiedyś przestanę się tym przejmować :)
    Maja z DarkRoseberry

    OdpowiedzUsuń
  42. Na początku, "upubliczniłam" swojego bloga , później tego żałowałam, sądziłam, że była to pochopna decyzja, a teraz już się przyzwyczaiła, do tego, że go mam i że większość o nim wie. Szczególnie, kiedy kilka razy spotkałam się z bardzo miłymi komentarzami na jego temat, dosłownie "na ulicy". :) To mnie jeszcze bardziej utwierdziło w tym, że nie ma się czym przejmować, jeśli robi się to, co się lubi. :)
    Z miłą chęcią obserwuję i zapraszam do mnie :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawy post :)


    ~~ www.kuriatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Just teen's thoughts , Blogger