Jak planuję spędzić ferie produktywnie, a zarazem odpocząć?

Jak planuję spędzić ferie produktywnie, a zarazem odpocząć?

Hej, hej!
Jak się domyślacie moje województwo zaczęło właśnie 2-tygodniową przerwę zimową. Ja, jak to ja, kiedy mam więcej czasu wolnego od razu wstępnie zastanawiam się i robię swoją listę, by tego wszystkiego nie przebimbać i nie robić wszystkiego co potrzebne na ostatnią chwilę. Tym razem nie chcę się rozleniwiać, a potem po powrocie do szkoły mieć problem z odrobieniem lekcji (jak po świętach). Jak jesteście ciekawi jak chciałabym wykorzystać wolny czas to zapraszam J

List do 2017/ list do 2018

List do 2017/ list do 2018

No i mamy ostatni dzień w roku! W sumie Sylwester nigdy u mnie nie jest jakoś mega radosny- nie lubię jak coś się kończy, a to jest coś w rodzaju pożegnanie. Chociaż może ja powinnam się cieszyć, że on się kończy? Zakreślamy linię, zaczynamy coś nowego. Jednak zwykle nie damy rady się zmienić w ciągu jednej nocy, od tak, bo data ma nową cyferkę. I wiele rzeczy automatycznie przechodzi też do nowego roku. Ale my zawsze chcemy, żeby on był idealny, lepszy. Szkoda, że to nie zawsze zależy od nas, tylko niespodzianek, jakie nam przyniesie życie..


Do 2017
(zdrowie)
Zacząłeś się bardzo mile. Każdy rok zaczyna się zwykle mile. Jak zawsze miałam w odczuciu, że to będzie ten mój przełomowy rok i będzie pełen samych fantastycznych rzeczy. Przestałam temu wierzyć  już w styczniu, kiedy przyniosłeś mi problemy z kolanem. Skończyłam na parę tygodni z kulą ciągle nie wiedząc, co mi właściwie w nie dolega. Przestałam tańczyć. Właściwie zrezygnowałam z wielu sportowych czynności, do których ciągle trudno mi powrócić. Ale może to coś co miało nastąpić, bo kolano nie było „świeże” bez urazów, więc może prędzej, czy później problemy by powróciły. Jednak z drugiej strony w tym roku udało mi się je przywrócić do normalnego stanu. Trochę wizyt, leków, kremów, okładów i ciągłe ćwiczenia zrobiły swoje. I przede wszystkim mogłam się dowiedzieć czemu tak mam i co się dzieje (hipermobilność rzepki). Więc w sumie + dla ciebie. Wyrównuje się.
Jednak to nie był koniec. W marcu odczułam silne bóle żołądka, które tak po prostu się powtarzały po każdym posiłku. Mając niechęć do szpitali uznałam to za zwykłą niestrawność  licząc, że przejdzie. Jednak minął miesiąc, a nie przeszło, a wręcz się nasilało. W pewnym momencie, kiedy poczułam się już najgorzej udałam się na ten SOR, spędziłam  sobotni wieczór właśnie tam, ale opłacało się. Chociaż podejrzenie tamtego lekarza było mylne( wrzody żołądka) to jego leki mi pomogły. Potem okazało się, że był to drobny pasożyt, ale to też udało mi się już w maju do końca załatwić. Znów + dla ciebie, znów się wyrównuje.
To, co przynosi mi największe zadowolenie, to to, że załatwiłam swoje wszystkie ósemki (musiałam usuwać do aparatu) i mam już to z głowy ( 4 zabiegi, których panicznie się obawiałam, jea)

(szkoła)
We wrześniu tego roku rozpoczęłam drugą klasę LO, do której miałam wiele wątpliwości. Nie tylko ze względu na sam profil biol-chem-mat, ale ze względu na liczbę godzin tych przedmiotów i ilość materiału. Jak dotąd daję radę, może nie mam samych 5 i 6, ale dla mnie 3 i 4 też są dobrymi ocenami, a i tak one nic nie wniosą do mojego życia, bo największym podsumowaniem będzie matura. Ale cieszę się, że wszystko ogarniam i nie muszę brać dodatkowych korków z tych przedmiotów.

(blog)
O, tutaj mogę popisać pozytywnie. Blog ciągle się rozwija, stale nie rezygnuję i kombinuję tak, żeby coś tu było. Udało mi się zakupić nowy aparat (wymarzoną lustrzankę) co było spontanem, bo nawet nie pomyślałam o tym wcześniej. Dzięki temu sesje są szybsze i przyjemniejsze, a każdy post może wyglądać bardziej profesjonalnie.  Jest to pierwszy rok, kiedy wskoczyło mi tyle propozycji współprac, na mojej skrzynce jest wiele maili, jednak wybieram takie, które nie będą  mi zbytnio zaśmiecać bloga. Udało mi się dodać nowy design, które ciągle mi się podoba. Tutaj wszystko się ciągle toczy w dobrym  kierunku.

(wakacje)
Zawsze je podsumowuję, bo to jednak 2 miesiące beztroski, gdzie może się wszystko. Zleciały jak 3 dni. Cały miesiąc albo szukałam natarczywie pracy albo rzeczywiście pracowałam, co niestety nie jest dla mnie dobrym wspomnieniem. Otaczają to pojedyncze spotkania, wyjazdy, gdzie tylko niektóre mi zapadły szczególnie w pamięć. Jakoś nie czuję dobrych emocji myśląc o całości wakacji.

(relacje)
Tutaj był mały przełom. Poznawałam osoby, jak nigdy. Jednak rzadko to się specjalnie utrzymywało na dłużej. Cieszę się, że mam stały skład, który zawsze będzie gdzieś przy mnie przyczepiony jak rzep do psiego ogona. Są też osoby, z którymi zdecydowałam, że nie chcę utrzymywać kontaktu i ta decyzja jeszcze nie wyszła mi bokiem, czyli jednak mam jakąś kontrolę jeszcze co robię :D

Do 2018
Mam wrażenie, że nie odpuścisz mi atrakcji tych dobrych i złych i będziesz mnie zaskakiwał z każdej strony, co mi da jeszcze więcej doświadczeń i nie da mi się nudzić. W takim razie liczę też tutaj na dużo swojej  odwagi. To w twoim czasie kolego wkraczam w dorosłe życie obywatelskie i z tego względu mam więcej możliwości i szans do realizowania, dlatego właśnie będziesz wyjątkowy. Ale nie naśladuj zbytnio proszę poprzedniego roku J
I tym pięknym akcentem chciałabym Wam życzyć udanej nocy Sylwestrowej i dobrego dla was nowego roku!

A jaki dla was był 2017?
Chętnie poczytam też tutaj Wasze podsumowania J










5 filmów na świąteczny tydzień

5 filmów na świąteczny tydzień

Hej!
Mam nadzieję, że te 2 dni świąt minęły Wam miło, spokojnie i rodzinnie. Dobrze, że mamy jeszcze te kilka dni odpoczynku, współczuję osobom, które muszą ruszyć tyłek już od jutra. Moim ulubionym zajęciem w ten wolny czas jest nadrabianie seriali, oglądanie filmów, czytanie i spacery ze znajomymi. Właśnie tak spędzę te kolejne dni do Sylwestra. Tutaj chcę Wam zaproponować 5 komedii, które są idealne na ten czas. Jeżeli nie macie pomysłu co odpalić oprócz Kevina to zapraszam :)


#12 Photography- sesja z Kubą |12.11.17|

#12 Photography- sesja z Kubą |12.11.17|

Ho ho ho!
A nie nie, świąteczny klimat to jeszcze nie u mnie- tutaj zawita dopiero za tydzień :')
Dzisiaj uznałam, że muszę się z Wami podzielić ostatnimi zdjęciami, pewnie potem ciężko byłoby je dodać, bo nie pasowałyby do zimowego klimaciku i znalazłabym szereg innych powodów i tak by zostały i się "kurzyły" w moim folderze. Jesteście ciekawi kto tym razem wpadł w moje sidła? ^.^


O stronie jesieni oraz zimo-jesieni, która mniej zadowala

O stronie jesieni oraz zimo-jesieni, która mniej zadowala

Ogólnie rzecz biorąc jesień to piękna pora roku. Dla wielu osób jest  przecież ona nawet ulubioną. Oglądamy cudowne inspiracje z nią związane, ale zaraz- zdjęcia ani trochę nie przypominają tego co jest za oknem. Czyli co takiego jest wspaniałego w tej jesieni skoro ta złota trwa zaledwie kilka dni? Ogólnie ładna pogoda pojawia z reguły rzadko. Albo jak mamy cieszyć się z pogody pod psem?


Moje idealne, jesienne wieczory + ostatnie niezbędniki

Moje idealne, jesienne wieczory + ostatnie niezbędniki

Hej hej!
Nie chciałam w taki sposób zaczynać tego posta, no ale cóż fakt faktem- zabrakło tu czegoś ode mnie w tamtym  tygodniu, a powodem był po prostu brak, inspiracji, jakichkolwiek pomysłów, dlatego uznałam, że nie będę niczego wymyślać na siłę, tylko poczekam. Na szczęście tydzień wystarczył i moje „blogerskie natchnienie” powróciło.  A nóż jest jakaś osoba, którą to ciekawi i zauważyła brak cotygodniowego posta na blogu Oli ? Dziś odbiegam od moich rozkmin, a dodaję coś lżejszego. Postanowiłam trzymać się jesieni i teraźniejszości- więc poniżej przeczytacie o moich listopadowych wieczorach, które mogłyby otrzymać miano- wymarzonych, ale niestety nie zawsze realistycznych z powodu czasu, a właściwie jego brak.


Pasja- co nam tak naprawdę daje

Pasja- co nam tak naprawdę daje

Hej!
Dzięki za dyskusję na temat poprzedniej notki. Komentarze, które długością przypominały mój post zrobiły na mnie wrażenie. Każdy jest inny, niektóre sprawy okazały się kontrowersyjne, ale każdy spostrzega wszystko inaczej i dobrze jest dowiadywać się zdania innych. W każdym razie lepsze jest to od komentarzy nie nawiązujących w ogóle do tematu. A przechodząc do dzisiejszej notki..

Myślę, że większość z Was ma jakąś swoją pasję. Co więcej jestem pewna, że słyszeliście, iż posiadanie jej wiąże się raczej z korzyściami. I jak najbardziej się z tym zgadzam. Można oczywiście wygrzebać gdzieś  jakieś też negatywne rzeczy, ale są one skrajnością i raczej są tłumione przez plusy. Co mam na myśli? Zapraszam do dalszego czytania ..


Copyright © 2014 Just teen's thoughts , Blogger