czwartek, 29 marca 2018

Czy wierzysz w przypadek?

Ostatnio nosi się we mnie wiele refleksji. Ostatnio wiele się dzieje.  Z kolei im więcej się u mnie dzieje, tym bardziej zaczynam układać to wszystko w jedną całość. Analizuję. Zaczynam szukać głębszego sensu na wszystkich możliwych drogach. Oczywiście tych dobrych i złych. Stale wyszukuję celu.

wtorek, 6 marca 2018

Musisz zapomnieć

Ludzie dążą do tego, by w życiu było po prostu dobrze. Bez względu na to co ma się stać, co jest i co było. Po prostu trzeba sobie poradzić i iść do przodu. Brzmi to prosto i ładnie niczym równanie matematyczne 10x=100. Tyle, że sęk jest w tym, że przeszłość może nas silnie przywiązać do siebie, a te liny mogą okazać się nie do przerwania. To może się okazać konkretną przeszkodą dla nas. Myślisz, że jest jakikolwiek sposób na uwolnienie się?


poniedziałek, 26 lutego 2018

#13 Photography ~ Winter photos

 Hej, hej
Jak Wam mijają tygodnie? U mnie tak w skrócie to między innymi choroba, tydzień w domu, nadrabianie, brak siły, brak chęci do życia patrząc na zadania z chemii, ekscytacja i stresik związanymi z pierwszymi jazdami...
Właściwie w ostatnim czasie to ogólnie mało robiłam. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam takiego lenia i tyle rzeczy w nosie związanych z nauką. Ale w sumie i tak nie wyszło mi to na złe, bo mimo olewki udało mi się mieć dobre oceny, a co więcej całkowicie odzyskałam siły na cokolwiek, co pozwoliło mi się ogarnąć teraz w tym miejscu.
A dziś przychodzę do Was z moją małą zimową galerią. Jak wcześniej wspominałam, w ferie często chodziłam na spacery z aparatem, czego efekty możecie zauważyć poniżej. Właśnie to jest najlepsze w blogu- fakt, że mam co zrobić z tymi zdjęciami, że mogę je gdzieś pokazać.
Akurat też pogoda się idealnie zgrała, bo teraz wygląda to dość podobnie. Jestem ciekawa tych coraz to większych mrozków. No ważne, że  przynajmniej poczujemy teraz tą prawdziwą zimę, na co wiele osób czekało :)


niedziela, 11 lutego 2018

Jak zobaczyć też te pozytywne rzeczy związane z zimą


Hej hej,
Co u Was? Cieszycie się wolnymi dniami, a może szykujecie się do powrotu do szkoły? Ja poprzedni tydzień miałam trochę ciężki i to spowodowało  moją nieobecność na bloggerze, ale ten na szczęście zapowiada się normalny, więc mam nadzieję, że teraz trochę zwolnię. W każdym razie wróciłam już całkowicie do szkolnej rutyny i próbuję pogodzić się, że następna przerwa nastąpi dopiero w rekolekcje i Wielkanoc. Dlatego właśnie nie jest fajnie mieć ferie pierwszym  :D

Wiem, że duża część osób nie czuje zadowolenia z naszej aktualnej pory roku i z utęsknieniem czeka na lato. W sumie też tak miałam, o czym nawet tu pisałam, ale od pewnego czasu moje podejście się kompletnie zmieniło, nastawiłam się inaczej i  w tej chwili korzystam z uroków zimy. Właściwie nie pomyślałabym, że napiszę taki post. Jesteście ciekawi jakie aspekty to sprawiły?

piątek, 26 stycznia 2018

Najtrafniejsze cytaty z ubiegłorocznego kalendarzyka i trochę moich zdjęć

Hej, hej
Nadszedł czas kiedy już kończę swoje ferie. Szczerze to jeszcze z tydzień byłby wprost idealny. Zrobiłam wszystko co chciałam, chociaż czasem przesadzałam z tymi obowiązkami i trochę zabrakło mi tego leniuchowania pod kocem, ale mam przecież jeszcze weekend :D
Dzisiaj przychodzę do Was z najmądrzejszymi złotymi myślami prosto z mojego kalendarzyka 2017. Oprócz tego będziecie mieli okazję obejrzeć trochę moich zdjęć z poprzedniego tygodnia, kiedy jeszcze brakowało u mnie śniegu.


wtorek, 16 stycznia 2018

Jak planuję spędzić ferie produktywnie, a zarazem odpocząć?

Hej, hej!
Jak się domyślacie moje województwo zaczęło właśnie 2-tygodniową przerwę zimową. Ja, jak to ja, kiedy mam więcej czasu wolnego od razu wstępnie zastanawiam się i robię swoją listę, by tego wszystkiego nie przebimbać i nie robić wszystkiego co potrzebne na ostatnią chwilę. Tym razem nie chcę się rozleniwiać, a potem po powrocie do szkoły mieć problem z odrobieniem lekcji (jak po świętach). Jak jesteście ciekawi jak chciałabym wykorzystać wolny czas to zapraszam J

niedziela, 31 grudnia 2017

List do 2017/ list do 2018

No i mamy ostatni dzień w roku! W sumie Sylwester nigdy u mnie nie jest jakoś mega radosny- nie lubię jak coś się kończy, a to jest coś w rodzaju pożegnanie. Chociaż może ja powinnam się cieszyć, że on się kończy? Zakreślamy linię, zaczynamy coś nowego. Jednak zwykle nie damy rady się zmienić w ciągu jednej nocy, od tak, bo data ma nową cyferkę. I wiele rzeczy automatycznie przechodzi też do nowego roku. Ale my zawsze chcemy, żeby on był idealny, lepszy. Szkoda, że to nie zawsze zależy od nas, tylko niespodzianek, jakie nam przyniesie życie..


Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia