Promise

Promise

"Zrobię to, zrobię tamto.."

Tak, więc dzisiejszy post będzie o obietnicach :)

Zacznijmy od tego może, co nazywamy w ogóle obietnicą?
To takie słowa rzucane na wiatr, które nic nie znaczą, a dają nam spokój. (wyczuj sarkazm :D).

Według mnie tak naprawdę obietnica to inaczej zobowiązanie.
Obiecując coś, zapewniamy kogoś, że to zrobimy.
I wydaje mi się, że to zobowiązanie ma czasem duże znaczenie dla drugiej osoby.

Ale przecież nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego.
I to jest prawda, tylko skoro nie możemy czegoś zrobić i to wiemy, to po co to obiecujemy?
Sprawiamy drugiej osobie nadzieję, a potem ból. Po prostu.

Ktoś, kto jest pewny, że coś dla niego/niej zrobimy jest ucieszony, a gdy się po jakimś czasie dopiero dowie, że nic z tego nie wyjdzie to nie będzie zadowolony jak wcześniej.

Moim zdaniem lepiej od razu odmówić i tyle i już nie obiecywać.
Łamiąc obietnice, oszukujemy :)

Znalazłam kiedyś pewien mądry cytat "Obietnica- to dług" 
I myślę, że jest w tym trochę prawdy :)

Ale co jeżeli złamiemy obietnicę?
No cóż, to trochę świadczy o naszej nieodpowiedzialności.
Skutkiem jest też stracenie zaufania do nas.
Za drugim razem ta osoba nie sądzę, że nam uwierzy w jakąś obietnicę :)

Czy mieliście kiedyś sytuację, kiedy złamaliście obietnicę?
Czym jest dla was to określenie? 











Hear advice

Hear advice



"Save your advice cause I won't hear, you might be right, but I don't care..." 
~ The heart wants what it wants ~ Selena Gomez

Dzisiaj chciałabym poruszyć temat pomocy oraz rad od innych.
Od razu przyszła mi na myśl piosenka, którą wstawiłam Wam wyżej.
I jeden z kawałków tekstu tej piosenki.

Tak właściwie czym są rady?
Czy wszystkie są odpowiednie?
Czy powinnam/powinienem ich słuchać?

Rada jest to inaczej pomoc dla nas od innych. Ludzie (nie każą nam), ale starają się pokazać, powiedzieć jak możemy postąpić w danej sytuacji. Jednak to jest tylko podpowiedź. Decyzja i wybór i tak zależy od nas.

Wydaje mi się, że każda z rad jest dobra. Nie ma złej. Zależy też od kogo ją otrzymujemy. Jeżeli od osoby, której ufamy, to myślę, że powinniśmy zastanowić się nad jej opinią. Osoby z rodziny lub przyjaciele nigdy nie chcą dla nas źle.

Czasem nie wiemy co zrobić. Jesteśmy zaślepieni. Nie widzimy swoich błędów. I tak nagle ktoś przychodzi do nas i krytykuje nasze zachowanie. Pierwsza reakcja to - nie, nie słucham jej/jego, To moje życie. Ale chyba po to poznajemy niektóre osoby, żeby uczestniczyły w naszym życiu.

Więc w chwili gdy otrzymujemy od kogoś ostrzeżenie/radę zastanówmy się nad sytuacją. Tylko patrzmy z punktu widzenia innych. Nie siebie.

A Wy czyich rad słuchacie?
Mieliście taką sytuację, że przez jakiś czas nie wiedzieliście swoich błędów?
Czy czyjaś rada była kiedyś dla Was niesłuszna ?














Copyright © 2014 Just teen's thoughts , Blogger